To mój pierwszy post, w którym piszę o jakiejś książce (tak naprawdę, to pierwszy post, w którym piszę o czymkolwiek), dlatego postanowiłam, że zacznę od dobrej recenzji. A, niech będzie! Mam kilka negatywnych recenzji w zanadrzu, więc na pewno się nie zanudzicie. O różnorodność trzeba dbać.
Zaczniemy od książki Rainbow Rowell, "Attachments", lub- według polskiej wersji- "Załącznik". Jest to moje kolejne spotkanie z tą autorką, dlatego wiedziałam mniej więcej, czego się spodziewać.